| po-prostu-misiablog |
| ::księga
gości:: 2008 maj marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2006 grudzień październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień luty styczeń |
mam bliznę na brzuchu 2 dziury w prawym uchu pieprzyk na biuście ciuchy w złym guście za dużą dupę problemów kupę krótkie włoski różne troski wzrost niziołka naturę wesołka odzywki chama uśmiech jak mama przerost ego pe em esa złego gardzę tobą jestem sobą po-prostu-misia 2008-05-16 14:11:48 skomentuj (1) do m.
jednoczesnie Cie kocham i nienawidzę po-prostu-misia 2008-03-23 21:12:40 skomentuj (1) ale tak było, naprawdę! notka kierowana głównie do kobiet (chociaż watpię by ten blog miał czytelników z wackiem), w każdym razie: wyobraź sobie, że jest ciemna noc.. idziesz betonowym deptakiem koło jakiejś plaży..za chiny nie wiesz, skąd się tam wzięłaś i co to wogóle za miejsce, ale zdążyłaś się już zachwycić widokiem. zero światła tam gdzie stoisz, ale za to widzisz port, w którym świecą latarnie..niebo granatowo czarne obsypane gwiazdami niczym brokatem. Stoisz i pochłaniasz tą mieszankę pięknego widoku, ciszy, zapachu morza, lekkiej bryzy..nagle słyszysz niski męski głos, który deklamuje wiersze. okazuję się, że niedaleko miejsca gdzie stoisz deptak przechodzi w schody prowadzące na plażę, a na nich ktoś siedzi. podchodzisz bliżej i okazuje się, że osobą która zachwyciła cię swym barytonem jest wentworth miller, czytający na głos własne wiersze. przysiadasz się obok i rozkoszujesz się chwilą..wiersz jest tak poruszajacy, wzruszający, że łzy same zaczynają ci plynąć z oczu, a ty pod wpływem chwili przytulasz się do kolana wenta i mowisz "to takie piękne! możesz więcej?" na co on patrzy na siebie tym swoim zniewalajacym wzrokiem, usmiecha się leciutko kacikiem warg i szepcze "to jeszcze nie koniec". po czym obydwoje nagle wstajecie bo oto na niebie pojawiły się gigantyczne ryby wyglądajace jak różowe bojowniky, które fruwają po niebie łykając gwiazdy.. obydwoje stoicie obok siebie, patrząc na to cudowne zjawisko, gdy nagle zauważacie że ryby gubią pióra i dużo z nich jest na twojej czarnej bluzie.. ze smiechem zaczynacie zdejmować z ciebie te różowe słodkie paskudztwa.. wtedy miller wsadzając ręce pod twoja bluzę mówi "teraz będzie łatwiej'. i faktycznie jest łatwiej, ale po ściagnieciu wszytskich piórek nie chcesz by te ręce zniknely..a ich własciciel jakby wiedząc o czym myślicie podsuwa je wyżej, patrzy wam głeboko w oczy i zaczyna pochylac głowę.... to był piękny sen ;) < rozmarzona > po-prostu-misia 2008-02-13 19:26:33 skomentuj (0) Szo gdy widzę jak siedzisz w rajtkach i w turbanie jak ostro zakuwasz do matmy na dywanie jak brudzisz łyżeczki i talerzyki jak z rzęsami robisz niesamowite triki jak chrapiesz tak, że aż drżą ściany to czułość mnie zalewa jak fala tsunami i choć podobają Ci się nie ci faceci co trzeba to mieszkanie z Tobą porownuję do nieba ;* po-prostu-misia 2008-02-02 12:43:07 skomentuj (2) List do mamusi
i teraz gdy zapadła już ciemna noc
i na swe nogi położyłam ciepły koc
chcę Ci donieść Mamusiu kochana
że dziś czeka mnie (kolejna) noc nieprzespana
ciąglę robię raport na chemię
z nerwów rzucam zeszytem o ziemię
(tylko nie za głośno, bo sąsiedzi na dole)
bo jutro czeka mnie armagedon w szkole
mam dość już kwasów, zasad i pieprzonych soli
od tych durnot już mnie powoli głowa boli
a ten uczący nas doktor od siedmiu boleści
co więcej tic taców niż zębów w ustach mieści
będzie mnie jutro pytał oralnie
o to, co traktuję głęboko analnie
i nie martw się mamo jeśli nie dostanę zaliczenia
zawsze mogę iść na kolanach do Lichenia
i choć kiepski ze mnie chemik, biolog i matematyk
zajebisty ze mnie bhp-owiec i informatyk
świecić przykładem mogę zawsze i wszędzie
(o ile w pobliżu latarnia bedzie)
w każdym razie mamo - SPOKO!
nie zdam? kij mu w oko!
ważne żebyśmy zdrowi byli
i żebyście się z tatusiem nie zdziwili
jak przyjadę w tygodniu następnym
i pamiętajcie! upieczcie sernik!
po-prostu-misia 2008-01-31 22:44:21 skomentuj (0) |
inne poczta na interii teksty piosenek studia pffff życzenia test na kreatywność politechnika krakowska być może...zresztą...whatever always Rory Truskawki Louie Balba Ciuszki koszulki koszulkomat xycho i chuj ;P foto kosińscy Witold M Tymin TomS22 Guścior Meedea Malin 80 Lardux Dabrow Beryl Adrian J Adam F Sixa Krajobrazy to co kocham ;) blogi e2 e wąski komix |